Zaczęło się ładnym światełkiem podczas występu Tabu. Potem było już tylko gorzej za sprawą ogromnych ilości dymu i dość niemrawych muzyków SGM (nadrabiała to gwiazda TVN, wokalista Kamil Bednarek ;)).
Reggae to muzyka pełna słońca, radości i afirmacji życia. Jednak w Palladium te cechy zeszły na dalszy plan. Nie był to regałowy koncert marzeń, powiedziałbym raczej, że dość przeciętny. I mimo wszystko chyba wyższy poziom zaprezentował support niż gwiazda wieczoru. Nie znaczy to jednak, że było źle. Kamil jest bardzo charyzmatycznym młodym człowiekiem. Można tylko mieć nadzieję, że jego zespół nie podryfuje drogą komercji i nadal występować będzie przeciwko Babilonowi i nieprawidłowościom tego świata. Tego im życzę, a teraz do zdjęć!
(Przy okazji - ponieważ wiele osób narzeka, że zdjęcia długo się ładują, postanowiłem w postach wstawiać mniejsze, po kliknięciu w miniaturkę wyświetli się rozmiar oryginalny. Dajcie znać, które rozwiązanie uważacie za lepsze).
(Przy okazji - ponieważ wiele osób narzeka, że zdjęcia długo się ładują, postanowiłem w postach wstawiać mniejsze, po kliknięciu w miniaturkę wyświetli się rozmiar oryginalny. Dajcie znać, które rozwiązanie uważacie za lepsze).
TABU
SGM


































